Jak zaczęla się twoja przygoda z motoryzacją:
 Samochodami interesowałem się w sumie od dziecka jak chyba większość z nas. Z racji tego też że w mojej rodzinie pasje samochodowe były dosyć mocno zakorzenione, z czasem zainteresowanie przeszło w czyny. Często odwiedzałem razem z ojcem garaż i pomagałem jak tylko mogłem w naprawach rodzinnych samochodów. W sumie pamiętam nawet jak w wieku może 13stu lat wyciągaliśmy skrzynię biegów z naszego żółtego audi 80... to były piękne czasy... garażowy remont srebrnego Opla Ascony, czy pierwsza ostra przejażdzka (oczywiście jako pasażer) rekinem 325i. Jeśli dodać do tego przywożone z niemiec VW Scene byłem pewny, że prędzej czy później mnie to dopadnie no i dopadło. Kurs na prawo jazdy zacząłem jeszcze przed uzyskaniem wymaganego wieku, później zaczęła się jazda mamuśkowym Cinquecento. Skomentuj | Zacytuj | Odsłon: 1585 |
|
Więcej »
|
|
Start Wstecz 1 2 3 Dalej Koniec
|
| Pozycje :: 21 - 23 z 23 |