| Shuanghuan Auto-Ceo |
|
Shuanghuan Auto, znany m.in. z oferowania Laibao SRV – modelu przypominającego Hondę CR-V, wprowadził na rynek kolejny kontrowersyjny samochód. Tym razem chodzi o CEO, czyli „kopię” BMW X5, która właśnie pojawia się w sprzedaży w Europie za ok. 110 tys. zł. Japoński silnik i „amerykański" napęd Technologicznie auto ma być oparte na „japońskiej technologii", a pomagać miało w jego stworzeniu Mitsubishi. We współpracy z tym producentem miało powstać nadwozie oraz konstrukcja nośna. Klienci mają do wyboru wersje z napędem 4×2 oraz 4×4 wykonaną w „amerykańskiej technologii" z elektronicznym dyferencjałem umożliwiającym przełączanie trybów w czasie jazdy. W Europie oferowany jest jeden silnik – 4-cylindrowy rzędowy produkt Mitsubishi (4G64S4M) o pojemności 2,4 litra, z 4 zaworami na cylinder i wielopunktowym wtryskiem paliwa, nadający się do zasilania LPG. Osiąga on moc maksymalną 135 KM (95 kW) przy 5250 tys. obr./min., a maksymalny moment obrotowy wynosi 190 Nm w zakresie 2500-3000 obr./min. Oczywiście spełnia normę emisji spalin Euro 4. To trochę mało jak na auto o masie własnej 1720 kg (4×2) lub 1800 kg (4×4) – prędkość maksymalna wynosi w obu wersjach 150 km/h. Zapewne gorzej będzie przy ruszaniu, bo przy masie blisko 2 ton moc 135 KM osiągana przy wysokich obrotach, to zdecydowanie za mało. Zużycie paliwa przy 90 km/h producent określa na 7,8 l Pb95 (4×2) lub 8 l Pb95 (4×4). Zbiornik paliwa ma pojemność 60 litrów, a ładowności wynosi ok. 450 kg. Na niektórych rynkach oferowany jest silnik Diesla (JX493ZQ3) o pojemności 2,8 l. Jego moc maksymalna wynosi 68 kW przy 3600 obr./min., a maksymalny moment obrotowy 202 Nm przy 2000 obr./min. Wg producenta spalać powinien 6,8 l ON/100 km. Obecnie spełnia normę Euro 3 i trzeba „oczyścić" jego spaliny, aby mógł pojawić się w Europie. Przy prędkości maksymalnej 125 km/h może być jednak trudno o nabywców na Starym Kontynencie. W odróżnieniu od wersji z silnikiem benzynowym ładowność wynosi ponad 700 kg. O zawieszeniu wiadomo, że wykorzystuje kolumny McPerson z przodu oraz sprężyny śrubowe z tyłu. Z kolei wyposażenie standardowe w zakresie bezpieczeństwa obejmować dwa airbagi i ABS. W ofercie będzie klimatyzacja automatyczna, elektryka itp., chociaż nie wiadomo jeszcze czy w standardzie czy za dopłatą. CEO produkowany jest przez Shuanghuan Auto, a w Europie dwuletnią wyłączność na sprzedaż otrzymała firma Martin Motors. Ta zlokalizowana w pobliżu Mediolanu firma należy do włoskiej O.M.C.I Group, dostawcy wyposażenia, obecnego na rynku motoryzacyjnym od 40 lat. Shuanghuan Auto już jakiś czas temu potwierdziło sprzedaż pierwszych 66 sztuk CEO do Włoch. W najbliższym czasie samochód trafić powinien także do sprzedaży w innych krajach, w tym Europy Środkowej. Cena samochodu wyposażonego w 2,4-litrowy silnik benzynowy wynosić ma nieco ponad 29 tys. euro, czyli ok. 110 tys. zł. Prawie oznacza olbrzymią różnicę W niektórych ujęciach CEO wygląda wprawdzie „prawie" jak X5, ale z pewnością nie będzie dla niego konkurentem, nawet dla używanego. W palecie silników brakuje bowiem porównywalnych silników – najsłabsze jednostki w niemieckim SUV-ie to 3-litrowe, 6-cylindrowe motory o mocy powyżej 200 KM, w dodatku jedne z najlepszych, jeśli nie najlepsze, w swojej klasie. Dlatego pod względem osiągów CEO i X5 dzieli przepaść. W zakresie wyposażenia i ochrony podróżnych wydaje się, że może być podobnie. CEO może być jednak wystarczający do szpanowania, czyli głównego zastosowania SUV-ów w mieście. Laicy mogą go nawet wziąć za X5, chociaż najpóźniej „na światłach" wszystko będzie jasne, kiedy chiński SUV będzie zostawać za małymi samochodami, ale jeśli komuś się nie śpieszy... Zacytuj | Odsłon: 1827
|
||||||||










Skomentuj
